Procyon lotor (Linnaeus, 1758)
Sprytny, ciekawski i słynący z „mycia" jedzenia – szop pracz to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ssaków świata. Poznaj go bliżej!
Szop pracz należy do rodziny szopowatych (Procyonidae) i jest jej największym przedstawicielem. Pochodzi z Ameryki Północnej, skąd w XX wieku trafił do Europy – najpierw jako zwierzę hodowlane i futerkowe, potem zdziczały. W Niemczech populacja liczy już miliony osobników.
Charakterystyczna czarna maska na oczach oraz puszysty ogon z czarno-białymi pierścieniami (zawsze zakończony czarno) czynią szopa niepowtarzalnym. Aż 90% powłoki włosowej stanowi gęsty podszerstek, który chroni zwierzę przed zimnem nawet przy mroźnych temperaturach. Ogon mierzy 20–25 cm długości.
Szopy pracze są przede wszystkim nocne – największą aktywność wykazują w ciepłe, deszczowe noce. Są doskonałymi wspinaczami i pływakami. Potrafią stawać na tylnych łapach, by zbadać otoczenie przednimi. Żyją samotnie lub w luźnych grupach rodzinnych i wykazują zaskakująco wysoką inteligencję – potrafią otwierać zamki, kosze i pojemniki.
Menu szopa pracza jest niezwykle różnorodne: ryby, żaby, raki, ślimaki, owady, orzechy, owoce, nasiona, a w miastach – resztki z ludzkich śmietników. Ta plastyczność pokarmowa jest jednym z powodów, dla których szop tak łatwo adaptuje się do nowych środowisk, w tym do miast i przedmieść.
Ruja przypada na luty–marzec (szopy są zwierzętami monoestrycznymi – ruja raz do roku). Ciąża trwa 60–70 dni, a samica rodzi od 1 do 7 młodych (najczęściej 3–4). Młode pozostają przy matce przez pierwszą zimę.
Szop pracz jest w Polsce gatunkiem inwazyjnym wpisanym na listę gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla UE. Ekspansja z Niemiec przyspieszyła w latach 90. XX wieku. Krajową populację szacuje się na kilkaset osobników; zwierzę najczęściej pojawia się wzdłuż Odry i Warty. Może konkurować z rodzimymi gatunkami i przenosić wściekliznę oraz inne choroby.